Wszystko o sztuce
"Piękno rzeczy śmiertelnych mija, lecz nie piękno sztuki" - Leonardo da Vinci. Tu znadziesz artykuły z dziedzin: malarstwo, rysunek, grafika, fotografia, ale i pisarstwo, muzyka, sztuka kulinarna... czyli wszystko o sztuce w szerokim, twórczym rozumieniu
środa, 3 sierpnia 2011
Czy wiesz, że cienie na twarz Mony Lisy były malowane dymem?
Badacze odkryli kolejną tajemnicę malarstwa Leonarda da Vinci. Cienie na twarzy Mony Lisy nie były malowane pędzlem, lecz dymem. Dzięki technice sfumato Leonardo uzyskał piękne, łagodne przejścia światłocienia, sprawiające wrażenie oglądania obrazu przez mgiełkę.
Głębokie cienie i wrażenie mgiełki Leonardo da Vinci uzyskał za pomocą odymiania obrazu. Wcześniej sądzono, że musi mieć to związek z bardzo cienką warstwą glazury, pokrywającą farbę. Okazało się, że zwykł on malować twarze podstawowymi barwami i dopiero później tonować odcienie i cienie. Precyzja da Vinci była wręcz niesamowita - warstwa glazury o grubości zaledwie kilku mikrometrów nakładana była trzydziestoma lekkimi ruchami pędzla, przy pomocy szkliwa barwionego różnymi pigmentami - między innymi magnezem czy tlenkiem ołowiu.
Czy wiesz, że odkryto kod Leonarda da Vinci?
W prawym oku dostrzec można litery LV, które mogą być inicjałami malarza, w lewym zaś widać prawdopodobnie litery CE lub B. Po wnikliwszej analizie badacze dostrzegli kolejne symbole w tle - liczbę 72 lub cyfrę 2 i literę L. Zdaniem ekspertów Da Vinci nie umieścił tych znaków bez powodu. Malarz interesował się ezoteryką i miał w zwyczaju umieszczać w obrazach rozmaite symbole, które składać się miały na ukryty przekaz. Niestety na razie nie udało się ustalić, co mogą oznaczać symbole na obrazie.
czwartek, 7 lipca 2011
Czy wiesz, że choroby artystów można wyśledzić analizując ich dzieła?
Na fresku Rafaela "Szkoła ateńska" Heraklit, wzorowany na Michale Aniele, ma rozrośnięte, pokryte guzkami kolano. Patolog z uniwersytetu w San Diego Paul Wolf uważa, że Buonarotti cierpiał na gonagrę, moczanowe zapalenie stawu kolanowego. Tę chorobę mogło wywołać nadmierne spożywanie wina przechowywanego w tamtych czasach w zbiornikach pokrytych ołowiem. Michał Anioł słynął z tego, że podczas napadów natchnienia odżywiał się wyłącznie chlebem i winem. Francuski malarz Fernand Léger był daltonistą, dlatego jego obrazy mają ostre kolory.
Amerykański okulista Michael Marmor z Uniwersytetu Stanforda uważa, że postępujące zamglenie widoczne na obrazach Edgara Degasa to wynik zwyrodnieniowego zapalenia plamki żółtej. Późniejsze tancerki Degasa mają nie tylko rozmyte wirujące spódnice, ale także niewyraźne twarze. Michael Marmor, który posłużył się w badaniach symulacją komputerową, doszedł do wniosku, że u Claude’a Moneta rozwinęła się zaćma. W kolejnych wersjach słynnego przedstawienia nenufarów zanikają fiolety, błękity i zielenie, obrazy utrzymane są w ciepłych kolorach. Monet w wieku 82 lat poddał się bardzo ryzykownej w owych czasach operacji usunięcia katarakty i przez ostatnie lata życia cieszył się odzyskanym wzrokiem. Zmarł na nowotwór lewego oka.
Vincent van Gogh nie miał wrodzonej wady wzroku. Niezwykłe efekty świetlne na jego obrazach, takich jak „Gwiaździsta noc", mogły być pośrednim skutkiem epilepsji, którą leczono u malarza trującym odwarem z naparstnicy. Patolog z San Diego Paul Wolf uważa, że picie naparstnicy uszkodziło siatkówkę oka malarza i spowodowało, że w jego oczach wszystko otoczone było złocistą poświatą. Stąd żółte łany zboża, żółty dom w Arles, a także seria słynnych „Słoneczników”. Także autoportret artysty z tego okresu jest utrzymany w żółtej tonacji. Świetlista aureola wokół przedmiotów mogła być też wynikiem picia absyntu, popularnego na przełomie XIX i XX wieku. Van Gogh mógł mieć też objawy zatrucia terpenami: wiadomo, że nasączał poduszkę kamforą, żeby lepiej spać, i prawdopodobnie pijał terpentynę. Czasami trudno zdiagnozować sportretowaną przez artystę chorobę. "Śpiący Kupidyn" Caravaggia cierpi na młodzieńcze zapalenie stawów. Donato Alarcón-Segovia, Armando Laffón i Jorge Alcocer-Varela w artykule opublikowanym w "Arthritis Care & Research” z 2005 r. opisali przypadek młodzieńczego zapalenia stawów widoczny na obrazie Botticellego "Portret młodzieńca”.
Z tą diagnozą nie zgadza się prof. Franco z Palermo, który twierdzi, że przedstawione na obrazie dłonie to klasyczny przypadek arachnodaktylii, anomalii polegającej na nadmiernie cienkich i długich w stosunku do kości śródręcza i nadgarstka palcach dłoni. Ten symptom łączy się zazwyczaj z tzw. zespołem Marfana, chorobą genetyczną tkanki łącznej, która charakteryzuje się wysokim wzrostem i wyjątkowo długimi i smukłymi członkami oraz nadmierną ruchomością stawów. Na zespół Marfana cierpiał m.in. kompozytor i pianista Siergiej Rachmaninow, który tworzył koncerty fortepianowe niezwykle trudne technicznie dla osób o normalnych proporcjach dłoni. Jemu ich wykonanie nie sprawiało trudności.
Źródło: Wprost24 "Mona Liza zgrzytająca zębami"
poniedziałek, 27 czerwca 2011
Kolory, których nie należy łączyć
Autorem artykułu jest Sagiopl
Sztuka właściwego łączenia barw jest dość trudna. Ponieważ pierwsze wrażenie często zależy od koloru ubrania, warto stosować się do klasycznych zasad doboru stroju. Tym bardziej, że umiejętność łączenia kolorów sprawdza się nie tylko w dziedzinie mody.
Sztuka właściwego łączenia barw jest dość trudna. Ponieważ pierwsze wrażenie często zależy od koloru ubrania, warto stosować się do klasycznych zasad doboru stroju. Tym bardziej, że umiejętność łączenia kolorów sprawdza się nie tylko w dziedzinie mody.
kolory w naszym życiu
Kolory w stroju wzbogacają nasz wizerunek. Za ich pomocą możemy dodać sobie powagi lub odmłodzić wizerunek. Możemy również stworzyć wrażenie osoby zdecydowanej (kolor czerwony) lub bardziej uległej ( kolor różowy).
Wpływ kolorów na ludzi określa się dzięki tak zwanej symbolice kolorów ( patrz: „W którym kolorze Ci do twarzy”). Jest ona ważna szczególnie wtedy, gdy zależy nam na stworzeniu wrażenia na rozmówcy. Symbolika kolorów jest łatwa i opiera się na powszechnie przyjętych skojarzeniach.
Łączenie kolorów jest już jednak sztuką, której uczą się na przykład studenci kierunków dekoratorskich. Wystrój wnętrz wymaga bowiem takiej synchronizacji kolorów, która będzie odpowiednia dla funkcjonalności danego miejsca. Dlatego inaczej pomalujemy kuchnię, a inaczej pokój gościnny czy sypialnię dziecka.
Poza funkcją użytkową, kolory są również doskonałym regulatorem naszego samopoczucia. Kiedy mamy ochotę na relaks, warto otaczać się zielenią. Jeśli natomiast brakuje nam energii, pomarańczowy doda nam sił i optymizmu. Warto też czasem założyć przysłowiowe różowe okulary!
zasady łącznia kolorów
Istnieje kilka wskazówek, które pomogą nam uniknąć niewłaściwego łączenia kolorów. Wskazówki te wynikają z zasad dobrego smaku. Chociaż wiadomo, że o gustach się nie dyskutuje, jednak w kwestii ubioru warto czasem się dokształcić.
- Zestawienie bieli z czernią. Te dwa kolory świetnie się komponują i dobrze prezentują.
Uwaga: nie łączymy czarnych skarpetek z białym obuwiem i odwrotnie. Wszyscy o tym wiedzą, jednak często z pośpiechu czy innej przyczyny pojawiają się takie niedopatrzenia
- Czarny z innymi kolorami. Z czarnym wszystkie kolory dobrze się komponują. Najlepiej
jest łączyć z czarnym kolory kontrastowe, jednak nie jest to konieczne.
- Biały. Biały kolor wygląda dobrze z większością kolorów. Najlepiej prezentuje się w
mocnym kontraście. Pamiętajmy jednak, że sam biały poszerza.
- Czerwony. Nie łączymy czerwieni z żółtym, zielonym, fioletowym, jasnoniebieskim,
różowym. Najkorzystniej czerwień prezentuje się z czernią i bielą, a także ze złotem.
- Żółty. Nie łączymy z czerwonym, ale z wiśniowym może wyglądać ciekawie. Nie
komponuje się z różowym.
- Niebieski. Nie łączymy z zielonym, fioletowym, czerwonym. Z żółtym wygląda
nieestetycznie.
cenne wskazówki
Pamiętajmy o tym, że kolory powinny ze sobą współgrać. Podstawą jest odpowiednie nasycenie kolorów. Nasycenie kolorów oznacza ich intensywność.
Za każdym razem, gdy nie jesteśmy pewni danego zestawienia, warto założyć ubranie i ocenić całość. Czasami połączenia, które uznalibyśmy za niedopuszczalne, okazują się trafione. Wystarczy je wypróbować.
Ponadto, zasady łączenia kolorów nie dotyczą na przykład wzorów na ubraniu, takich jako logo czy rysunki. Tutaj często ceni się abstrakcyjne pomysły.
Na koniec pamiętajmy o tym, że przed wyjściem należy ocenić ubranie pod katem miejsca, do którego się udajemy. Nie zapominajmy także o tym, że dobry nastrój odwraca uwagę od ewentualnego niedopatrzenia w stroju.
Sagio.pl - Dowiedz się czego chcą od Ciebie kobiety!
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
Tajniki palenia cygar - PRAWDZIWA SZTUKA
Autorem artykułu jest Alexia
Nazwa „cygara” wywodzi się prawdopodobnie z języka Majów od słowa „sik’ar” i oznacza palenie czegoś przyjemnie pachnącego. Na kontynencie europejskim cygara pojawiły się wraz z epoką wielkich odkryć geograficznych i wyprawami Krzysztofa Kolumba.
Początkowo nie były zbyt powszechnie używane, ale zyskały popularność w czasach wojen napoleońskich – zostały one spopularyzowane przez weteranów tychże wojen. Obecnie uważa się je za produkt elitarny, przeznaczony „dla wybranych”, a to najprawdopodobniej za sprawą ceny. Prawdziwe, ręcznie robione cygara nie należą bowiem do tanich.
W zależności od rodzaju użytego tytoniu, cygara mogą mieć różne smaki – od delikatnych po ostre i bardzo intensywne w smaku. Na smak cygara mają także wpływ zarówno jego długość jak i średnica. Cygaro zbudowane jest z trzech elementów: stopy, korpusu i głowy. Te ręcznie robione mają jeszcze dodatkowo doklejany na końcu głowy kapturek. Kapturek zabezpiecza liść cygara przed rozwinięciem. Cygara produkowane maszynowo nie posiadają kapturków. Jednakże niektórzy producenci doklejają ręcznie kapturki i umieszczają na nich napis „hecho a mano” – ręcznie robione. Dlatego też cygara w całości robione ręcznie powinny mieć napis „totalmente a mano”, czyli ręcznie robione w całości. Każde cygaro ma pierścień, czyli ozdobny skrawek papieru, na którym obecnie umieszczane są informacje dotyczące producenta i marki.
Aby zapalić cygaro należy najpierw odciąć kapturek. Można do tego użyć gilotynki albo narzynarki. Niezależnie od rodzaju narzędzia, należy wykonać to zadanie ostrożnie, aby nie rozwinąć liścia pokrywy. Zdjęcie pierścienia nie jest sprawą konieczną, jeśli zdecydujemy się go usunąć, należy zrobić to bardzo ostrożnie, bo najczęściej jest on przyklejony do liścia. Pierścień łatwiej jest zdjąć po wypaleniu części cygara, ponieważ jest on wtedy rozgrzany i łatwiej się odkleja.
Do zapalenia cygara można używać zarówno zapalniczki jak i zapałek. Przy używaniu zapałek trzeba odczekać, aż wypali się cała siarka z główki zapałki, a dopiero potem przystawić ogień do cygara. Zapalniczka nie może być benzynowa, jedynie gazowa. Nie powinno się także przypalać cygara od płomienia świecy. Chodzi o to, aby nie zmienić delikatnego i wyrafinowanego smaku cygara innymi smakami, bowiem tytoń łatwo nasiąka nimi, zwłaszcza tak mocnymi jak na przykład zapach benzyny.
Paląc cygaro, nie należy zaciągać się nim, tak jak w przypadku palenia papierosa. Prawdziwy amator cygar jedynie smakuje jego bukiet zapachowy i delektuje się nim. Podobnie jest ze strząsaniem popiołu – z cygar nie strząsamy popiołu do popielniczki ani nie gasimy ich, rozgniatając. Zostawiamy je po prostu w popielniczce, aby same zgasły. Jeśli cygaro zgaśnie przed skończeniem palenia, to można je zapalić ponownie, pod warunkiem, że od tego czasu nie upłynęło więcej niż godzina.
Cygara, zwłaszcza te najbardziej wykwintne, ręcznie robione, należy przechowywać w specjalnej skrzynce z drzewa cedrowego, która zapewnia odpowiedni poziom nawilżenia. Waha się on pomiędzy 65 a 75 % wilgotności względnej. Temperatura przechowywania zaś powinna się mieścić w przedziale od 16 do 19 stopni Celsjusza.
---Polecamy również fajki
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
Czy lustrzanki cyfrowe posiadają duszę?
Autorem artykułu jest Kazimiera Częstowojna
Lustrzanki wkraczają w cyfrowe cyber-światy
Fotografia wciąż pamięta o swoich początkach, kiedy to w 1839 roku człowiekowi po raz pierwszy udało się mechanicznie uwięzić rzeczywistość. Była to chwila wyjątkowa, wręcz magiczna. Symbolizowała kolejny krok ludzkości wymierzony przeciw temu, co kiedyś wydawało się nierealne i sprzeczne z prawami fizyki. Dzisiejsze aparaty cyfrowe sprawiły, że robienie zdjęć staje się równie oczywiste jak oddychanie, a cała magia ulotniła się do ”krainy oczywistości”. Dlaczego jednak moją uwagę skupiają właśnie lustrzanki cyfrowe? Jest to pewnego rodzaju pomost między artystycznymi zdjęciami wykonywanymi za pomocą aparatów analogowych, a modą na hurtową produkcję obrazów.
Drugie, cyfrowe życie lustrzanki
Klasyczna lustrzanka analogowa kojarzy się z pewną celebracją momentu, w którym poprzez naciśnięcie spustu, staramy się zachować fragment rzeczywistości w wypracowanym i wyczekanym przez nas kadrze. Obraz zachowuje się na kliszy, a my nie dysponujemy podglądem. Powoduje to uczucie słodkiej niepewności i wyczekiwania. Czy wywołane zdjęcie odda charakter tego, co chcieliśmy przekazać. Czy kadr był poprawny, czy kolorystyka zostanie zachowana? Tego typu doznań pozbawiają nas lustrzanki cyfrowe. Dla korzyści takich, jak ogromne możliwości konfiguracji, natychmiastowy podgląd lub niższe koszty związane z wywołaniem, dobrowolnie pozbawiamy się tego dreszczyku emocji związanych z robieniem zdjęć w sposób staromodny.
Cyfrowy artysta lustrzanki
W momencie pojawienia się fotografii niektórzy twórcy obawiali się, iż nastanie koniec ery malarstwa. Stało się jednak inaczej. Obie dziedziny sztuki wzajemnie się inspirowały i motywowały do dalszego rozwoju. Analogicznie będzie pewnie z artystyczną fotografią cyfrową. Lustrzanki cyfrowe staną się nośnikiem nowych metod artystycznego wyrazu, nie zatracając charakteru swej niepowtarzalności. Emocje towarzyszące robieniu zdjęć tego typu sprzętem, nie będą odzwierciedlać tych, które towarzyszyły aparatom analogowym. Będą to zupełnie nowe doznania, niemniej jednak… ekscytujące.
---
Lustrzanki cyfrowe - porównaj ceny i sprawdź promocje
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
niedziela, 26 czerwca 2011
Punk rock, emo i goth - ubrania zbuntowane SZTUKA, MODA, STYL
Autorem artykułu jest Ada Sagała
Punk rock, emo i goth - moda inspirowana stylami muzycznymi.Jeśli odwiedzacie sklepy, aukcje internetowe, czy e-sklepy - na pewno wiecie już o co chodzi. Trupie czaszki i ćwieki zdominowały ulice wszystkich miast świata. Coraz więcej jest ubrań, które nawiązują do stylu punk rock.
Ten trend w modzie istnieje już od bardzo dawna. Stworzono go, aby wyrazić swoją postawę buntu przeciwko światu cywilizacji zachodniej.
Jak sama nazwa wskazuje ten styl wywodzi się z muzyki, to w niej ma swoje korzenie cała ideologia, która inspiruje również kreatorów mody.
Sam kierunek w modzie narodził się w latach 80 zeszłego wieku. Ludzie, którzy ubierali się punk rockowo nosili czarne, albo jeansowe obcisłe spodnie, krótkie skórzane kurtki koniecznie z suwakami! Pełno było wszędzie agrafek, naszywek, ćwieków.
Moda rozszalała się na dobre, każdy mógł wyrazić swój protest przeciwko niesprawiedliwemu rządowi, czy poparcie ruchów anarchistycznych poprzez odpowiednie ubranie i dodatki.
Inną odmianą jest gothic punk. Tutaj ubrania są zazwyczaj tylko czarne, a na koszulkowych nadrukach pojawiają się najczęściej motywy czaszek, szkieletów, nagrobków.
Emo to kolejna wariacja na temat punku. Samo słowo pochodzi od opisu stanu psychicznego. Mówi się tak o kimś emocjonalnym, chodzi raczej o depresyjny aspekt emocji. Ubrania są czarne, bo mroczna jest dusza człowieka, który identyfikuje się z tą ideologią. Najbardziej charakterystyczny jest jednak styl uczesania, u chłopaków grzywka jest zawsze na tyle długa, żeby zasłonić częściowo oczy. Ma to wywoływać skojarzenie z ukrywaniem się przed resztą świata, z odosobnieniem i cierpieniem w samotności.
Dzisiaj moda inspiruje się tymi trzema stylami. Są to inspiracje luźne.
Czachy pojawiają się na kobiecych balerinach i bluzkach.
Do czarnych punkowych niegrzecznych bluzek można założyć lekką i niezwykle kobiecą kolorową spódniczkę, albo jakiś dodatek zupełnie z innej bajki.
Motyw czaszek i nagrobków doda wam drapieżnego wyglądu!
---
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
Powroty mody - styl vintage
Autorem artykułu jest Ada Sagała
Styl vintage to umiejętne powroty do modowej przeszłości. Umiejętność tworzenia ciekawych zestawień z ubrań nowych i starych. Vintage to sposób na wyróżnienie się z tłumu.Jeśli masz dobre oko i wyczuczucie, uwielbiasz kombinować i eksperymentować - na pewno odnajdziesz coś dla siebie w modzie vintage!
Słowo "vintage" przyszło do mody z terminologii winiarskiej. Oznacza wino zrobione z winogron zebranych w jednym roku, vintage to po prostu dobry rocznik wina.
Przeniesienie słowa z win do ciuchów to ciekawy zabieg. Czyżby ubrania były jak wino? Im starsze, tym lepsze?
Tak, często jest to prawda, ale nie zawsze. Podobnie do win, nie każde po 20 latach leżakowania w piwniczce będzie wyśmienite. Na sukces smaku składa się nie tylko czas, który upłynął od jego produkcji, wino musi pochodzić z dobrego rocznika, w którym winogrona były najlepsze!
Moda zdaje się wyznawać te same zasady. Sztuką nie jest założenie na siebie dwudziestoletniej podomki, w której chodziła nasza babcia, chyba, że podomka ma w sobie to "coś".
Pojawia się kolejny problem, cóż to jest owo "coś"? Otóż to "coś" jest nieuchwytne i trudne do zdefiniowania. "Coś" to dusza ciucha, która sprawia, że moda na niego nigdy nie minie.
Ubrania z duszą to cel poszukiwań każdego miłośnika vintage.
Poszukiwać można w różnych miejscach. Skarbnicą mody vintage, retro i oldschool są second handy. Można spędzić tam wiele godzin grzebiąc w ciuchach, które często są bardzo oryginalne, a ich wiek jest gwarancją niepowtarzalności!
Dopasowanie do siebie ubrań z second handów wymaga jednak dużo czasu, cierpliwości i przede wszystkim - wyczucia.
Nagrodą jest efekt, ubranie o wartości zdecydowanie większej, niż to co oferują nam sieciowe sklepy. Taki strój jest jedyny w swoim rodzaju. Jeśli irytuje Cię widok kobiet na ulicy ubranych tak jak Ty i nie chcesz być kolejną wierną kopią gwiazdy z telewizji, vintage pomoże Ci to zmienić.
Wiele ludzi, w większości kobiet, odnalazło w zakupach używanych ciuchów swoją pasję. Doskonale orientują się kiedy będzie nowa dostawa, o której godzinie najlepiej przyjść do swojego lumpeksu, żeby znaleźć niepowtarzalne ciuchowe perełki.
Sklepy second hand przestały się powszechnie kojarzyć ze smrodem i starzyzną, zaczęły być na topie.
Popularność tego rodzaju sklepów wiąże się z tym, że coraz więcej ludzi chce się wyróżnić, być sobą, nie widywać wszędzie osób w tych samych ubraniach.
Second handowe ciuszki dają także możliwości przeróbek krawieckich. Kupione za bezcen często służą swoim klientkom do ekspyrymentów z maszyną do szycia. Takie próby często wychodzą świetnie, pod warunkiem, że klientka zna się choć odrobinę na szyciu ;)
Jednak nie wszyscy umiemy ubrać się stylowo od stóp do głów w lumpeksie. Jest na to sposób - vintage tzw. bardziej ekskluzywy, czyli zestawianie fajnych ciuchów z normalnych sklepów z dodatkami albo innymi ciuchami z sedond handów. Możemy kupić rzecz nową inspirowaną starą, albo umiejętnie połączyć nową ze starą. Spodnie jeansowe z paskiem znalezionym w lumpeksie wyglądają zupełnie inaczej. Ten drobiazg sprawia, że ubranie zyskuje oryginalność i swego rodzaju świeżość pomysłu.
Vintage to zabawa na styku konwencji. Możemy pozwolić sobie w niej na bardzo dużo, panuje tu dowolność w doborze trendów.
Moda zawsze opierała się na powrotach. Ludzie lubią wracać do przeszłości, czuć się z nią związani. Przeszłość daje nam również możliwość tworzenia rzeczy nowych, mieszania różnych elementów i podziwiania zaskakujących i odkrywczych połączeń.
Już dawno temu ubrania przestały być dla ludzi jedynie osłoną przed zimnem, powinny być dla nas zabawą i dawać nam radość! Jeśli chcesz spojrzeć na swoje ciuchy innym okiem i dodać im stylowego charakteru rozejrzyj się dookoła - świat vintage jest bliżej niż Ci się zdaje!
---
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
Fotografia portretowa - jak fotografować ludzi?
Fotografia portretowa to bardzo wciągająca i pełna możliwości dziedzina sztuki. Podczas fotografowania ludzi pojawia się jednak spore wyzwanie – w jaki sposób wyzwolić i błyskawicznie uwiecznić prawdziwą osobowość naszego modela? Podzielę się z Wami kilkoma wskazówkami, które pomogą w tym ambitnym zadaniu.

Fotografia ludzi daje wiele możliwości: ilu ludzi, tyle charakterów. Każda z osób jest unikalna, ma własną osobowość. Jednak nie zawsze udaje się pokazać tę indywidualność, zwłaszcza gdy chcemy, aby zdjęcie było niepozowane, jak najbardziej naturalne, a osoba fotografowana nie czuła obecności fotografa. Jest to naprawdę spore wyzwanie, ponieważ możliwości zrobienia tego typu zdjęć równie szybko pojawiają się jak i znikają. Nie ma gotowej recepty na fotografowanie osób, jednak można ułatwić sobie pracę, stosując się do poniższych wskazówek.
Reportaż - chwila, której nie da się powtórzyć
W fotografii reportażowej niezwykle ważne są refleks i czujność. Bacznie obserwuj ludzi i ich otoczenie. Przygotuj się na wciśnięcie migawki, nie przegap spontanicznych reakcji, mimiki, przeżyć. Upewnij się, że masz włączony aparat, założony odpowiedni obiektyw i odpowiednio dobrane parametry ekspozycji. Jakie? Tutaj też nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Dla przelotnych chwil najlepiej sprawdzają się ustawienia automatyczne i półautomatyczne, dotyczy to zwłaszcza automatycznej ostrości (AF). Przy portretach bardzo istotna jest wartość przysłony (f): im niższa, tym lepiej, dzięki temu nasz model będzie ładnie oddzielony od tła, drugi plan zaś będzie miękki i rozmyty. Należy jednak pamiętać, że niska wartość przysłony (już od f 2.8) daje małą głębię ostrości, dlatego kadrując ustawiajmy ostrość na oczy. To one są najważniejsze w fotografii portretowej, są przecież zwierciadłem duszy. Drugą zaletą niskich wartości przysłony jest fakt, że dzięki temu jest bardziej otwarta i wpuszcza więcej światła na materiał światłoczuły (matrycę), a co za tym idzie - możemy zmniejszyć czułość ISO lub/i (w zależności od warunków oświetleniowych i fotografowanego zdarzenia) czas otwarcia migawki. Ten drugi parametr jest szczególnie istotny w przypadku fotografowania dynamicznych scen.
Zakochani są wśród nas
Sesje narzeczeńskie, portrety par i zakochanych to bardzo wdzięczny temat. W tego typu portretach dość ważne są miejsce i scenariusz sesji. Warto zapytać parę, czy ma swoje ulubione zakątki, miejsca, do których żywi szczególny sentyment, wtedy modele podświadomie czują się bardziej komfortowo i „swojsko”. Czasami partnerzy mają swoje własne, często zwariowane pomysły, które jak najbardziej należy wziąć pod uwagę. Fotografujmy zarówno szczegóły (np. splecione ręce, same twarze) jak i całe otoczenie (np. parę siedzącą na ławeczce w parku z widokiem na jezioro). Dwie osoby w portrecie to nieskończona liczba ustawień, dlatego nie bójmy się eksperymentować, ustawiajmy parę w różnych konfiguracjach wykorzystując przy tym każdy możliwy element otoczenia (np. okna, mury, schody, filary, drzewa).
Serce pod sercem
Ciąża to wyjątkowy i szczególny moment w życiu każdej kobiety. Nie każda przyszła mama czuje się dobrze ze swoim nowym ciałem. Fotografia ciążowa to bardzo intymna dziedzina, dlatego kluczowe znaczenie ma delikatne podejście do tematu. Porozmawiaj ze swoją modelką o jej oczekiwaniach i obawach. Wiele kobiet wstydzi się pokazać swojego brzuszka ze względu na rozstępy. Odpowiednie ustawienie/wybranie światła, ułożenie modelki, strój i makijaż oraz obróbka zdjęcia pozwolą przyszłej mamie poczuć się pięknie w tym błogosławionym stanie. Pomocne są również gadżety zwiastujące nadejście nowego członka rodziny: klocki z literkami układającymi się w imię dzidziusia, buciki, farby do malowania ciała, wstążki, balony. Do sesji zaproś również innych członków rodziny: tatę i starsze rodzeństwo. Rodzinna atmosfera na pewno pomoże mamie rozluźnić się, a zabawa w familijnym komplecie da mnóstwo radości, którą można uwiecznić…
Dzieci nasze kochane
Ileż to razy z czułością lub rozbawieniem przyglądaliśmy się ich zabawom czy zachowaniom. Ileż to razy próbowaliśmy również uchwycić ich poczynania. Dzieci reagują bardzo spontanicznie, błyskawicznie zmieniają stany emocjonalne - od radości do potoku łez, mają mnóstwo energii, są szybkie i zwinne, a do tego bardzo szybko się nudzą. Dlatego fotografia dzieci wymaga cierpliwości i pomysłowości. Oprócz odpowiednich parametrów (autofocus, krótki czas migawki od 1/125 sek.) liczy się przede wszystkim podejście. Pokaż rzeczywistość z perspektywy dziecka! Przykucnij, uklęknij lub połóż się, aby przedstawić świat jego oczami. Warte uwieczniania są nie tylko ładne, zadowolone miny, ale wszystkie pozostałe emocje dziecka, które są cząstką jego osobowości.
Zadbaj o swojego modela
Niezależnie od tego, czy przed obiektywem stoi maluch czy osoba dorosła, podczas fotografowania należy podchodzić do modela z wyczuciem i wyrozumiałością. Fotograf nie może zapominać o odczuciach, które towarzyszą jego modelom podczas sesji zdjęciowej: stres, skrępowanie. Podstawą jest stworzenie odpowiedniej atmosfery (bardzo dobrze sprawdza się luźne podejście, z pewną dozą humoru), komfortu pracy(np. przerwy w sesji zdjęciowej, przygotowanie napojów itp.), zachowanie godności i uszanowanie preferencji modela.
---Agnieszka Tylka - www.fotografia-atylka.pl
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.plKuchnia polska - źródłem wielu inspiracji SZTUKA KULINARNA
Autorem artykułu jest Sylwester Michalski
W najcieplejszych miesiącach w roku czas płynie nieco inaczej. Nawet jeśli akurat nie mamy urlopu, piękna pogoda sprawia, że bardziej skupiamy się na marzeniach o wyjeździe, niż na pracy, czy innych obowiązkach. Zanim jednak zaczniemy zwiedzać odległe kraje, warto lepiej poznać nasze rodzime trady...
W najcieplejszych miesiącach w roku czas płynie nieco inaczej. Nawet jeśli akurat nie mamy urlopu, piękna pogoda sprawia, że bardziej skupiamy się na marzeniach
o wyjeździe, niż na pracy, czy innych obowiązkach. Zanim jednak zaczniemy zwiedzać odległe kraje, warto lepiej poznać nasze rodzime tradycje, źródłem wielu inspiracji może być na przykład kuchnia polska. Gotowanie raczej kojarzy się z przykrą koniecznością,
ale może też stanowić wspaniałą odskocznię od codziennych problemów, szczególnie gdy testujemy nowe przepisy kulinarne. Kuchnia polska raczej nie uchodzi za najbardziej zdrową, ze względu na dużą ilość kalorii i tłuste potrawy, jednak niektóre propozycje potraw warte są wypróbowania. Czym wyróżniają się nasze rodzime przepisy kulinarne? Przede wszystkim uwagę obcokrajowców przykuwa bigos. Potrawa ta przyrządzana
jest w wielu wariantach, ale zazwyczaj w jej skład wchodzi kapusta kiszona i gotowana, grzyby oraz mięso, choć istnieje również bardziej alternatywna wersja wegetariańska – to nowinka przyniesiona na nasz grunt z Europy Zachodniej, jednak warto o niej wspomnieć, ponieważ ciągle rośnie liczba amatorów tego dania. Kolejną narodową potrawą są gołąbki, czyli farsz z ryżu i pieczarek lub mięsa, zawinięty w liście kapusty. Całość polewana jest często sosem pomidorowym, niekiedy też grzybowym. Jeśli gotowanie potraw nam nie odpowiada, możemy wykorzystać przepisy kulinarne na ciasta lub desery. Kuchnia polska to przecież również rolady, mazurki, pierniki, czy babki! Do ulubionych potraw Polaków należą również: naleśniki (podawane z dżemem, owocami lub twarogiem), pierogi w rozmaitych wariantach (na słodko, lub pikantne) oraz knedle, czyli owocowe kulki wypełnione zazwyczaj śliwkami. Dania te są lekkie i mało kaloryczne, a więc godne polecenia. Gotowanie potraw nie może zakończyć się sukcesem bez użycia rodzimych przypraw, takich jak: majeranek, koperek oraz pietruszka. Na koniec warto jeszcze zdać sobie sprawę z tego, że żadna tradycyjna polska uczta nie usatysfakcjonuje gości, jeśli gospodarz zapomni o wódce – tradycja podawania tego alkoholu sięga średniowiecza i choć często wódkę próbuje zastąpić się mniej procentowym piwem, to jednak podczas większych uroczystości, jak wesele, czy absolutorium nadal jest ona napojem niezastąpionym.
---
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
